Modny Tydzień, część 3 (ale trochę 4) – Paryż
Ponieważ najważniejsze w branży Tygodnie Mody mamy już za sobą a Mediolan nie ułożył mi się jeszcze do końca w spójny obraz — dziś to co udało mi sie wyłuskać po wielokrotnym przejrzeniu niezawodnie i wieloźródłowo uaktualnianych fotograficznych raportów on-line z wybiegów Paryża.
Przede wszystkim, tradycyjnie, propozycje paryskich projektantów w bardzo nieznacznym stopniu miały na uwdze fakt, że dzisiejsze kobiety to profesjonalistki, niekoniecznie natomiast profesjonalistki w branży modowej. Kobieta wymyślana w sezonu na sezon w Paryżu raczej nie pracuje, od południa popija szampana, wieczory spędza w operze bądź na otwarciach galerii sztuki, ewentualnie w nocnych klubach. Sytuację kobiet, które wolałyby jednak pracować ratuje nieco dom mody Celine, od czasu do czasu zainteresuje się nimi Stella McCartney (niestety, nie w tym sezonie). Oczywiście nie ma w tym nic złego, jest cały ogrom wspaniałego a mówię o tym, ponieważ z mojego prywatnego punktu widzenia to właśnie najbardziej wyróżnia ofertę paryskiego Tygodnia Mody.
Jeżeli idzie o obserwowalne tendencje, podobnie jak w NYC i Londynie pojawiło się wiele cytrusowych, jednobarwnych zestawów, widoczny był wysyp bieli, pastele natomiast wystąpiły w duecie, ograniczając się do barw zarezerwownych dla niemowlęcych pokoików:

Galliano/Chanel/Valentino/Alexis Mabille/Costume National; photos via Style.com

Chanel/MiuMiu/McQueen/Valentino/Chloe; photos via Style.com
Swój bardziej stonowany (kolorystycznie) moment miała tendencja “nadmuchanych” proporcji:

Balnciaga/Dries van Noten/L.Vuitton/Celine; photos via Style.com
Pewien zauważalny już w NYC trend obniżający stan nie tylko sukienek ale także zestawów góra/dół uwypuklił się właśnie w Paryżu:

G.Valli/Dries van Noten/Chloe/Celine; photos via Style.com
Pokazy pełne były różnego rodzaju “wycinanek”, rozcięć i pozbawień. Najliczniej reprezentowane były extra-głębokie dekolty:

E.Ungaro/McQueen/Hakaan/P.Rabanne/Balmain; photos via Style.com
i braki jednego rękawa:

S.McCartney/Balenciaga/Hermes/S.McCartney; photos via Style.com
Ponownie pojawiła sie również na paryskich wybiegach wojowniczka przyszłości (u której w sposób całkiem organiczny wypatruję pojawienia się w ramach akcesoriów jakiegos rodzaju broni z klasą, tres chic, znaczy się):

Mugler/P.Rabanne/I.Marant; photos via Style.com
Poza tym: obejrzeliśmy ostatnią kolekcję Marca Jacobsa dla LV oraz debiutancką kolekcję Kayne West ( która, nie całkiem nieudana choć trochę toporna i wtórna, zatoczyła niemałe koło i dziwnym trafem wylądowała w Paryżu, choć “projektant” nowojorski znalazł sobie “inżynierów” w Londynie). Oraz: ADR zaprezentowała nam swoją słynną czereśniową opaskę w wersji “wild life” ;)


